· Łącznie użytkowników: 62
· Najnowszy użytkownik: muerte2
Na torze mogliśmy oglądać dziesięciu kierowców, zabrakło tylko Mikrusa i Bartiego, bowiem o nieobecności Norbiego wspominaliśmy. Wszyscy byli bardzo ciekawi, jak w nowych bolidach będą wyglądać kierowcy i jak wpłynie na to mokry tor, na którym zawodnicy mogli pojeździć po raz pierwszy od... poprzednich testów w Krakowie. Tym razem opony deszczowe nie stanowią problemu (dobra zmiana z Bridgestone na Pirelli) i mogliśmy się przyglądać uważnie jazdom kierowców, którzy raczej postawili na sprawdzania szybkich okrążeń. W końcu trzeba było dobrze poznać nowe bolidy. Już początek sesji pokazał, że przejście do McLarena nie przeszkodziło Markovsky'emu w robieniu najlepszych czasów. Od razu zszedł poniżej 1:30, podczas gdy drugi Tarask miał czas na poziomie 1:31. Jednak można było zauważyć, że Lotus ma potencjał, aż Wicemistrz Ligi zaczął jeździć coraz szybciej, podobnie jak jego kolega z zespołu, Sorontar. Nieźle poczynał sobie też Patryk Kręgiel, który przed testami trochę kręcił nosem na nową specyfikację Ferrari, za to opornie szło Mercedesom. Wprawdzie Szymusso zrobił czas na poziomie 1:30, ale wtedy i tak było to miejsce czwarte. Bardzo duże problemy mieli za to Extremento i Kiroshima. Szczególnie ten drugi nie mógł za bardzo utrzymać bolidu na torze, zaś jeśli chodzi o kierowcę Red Bulla, to wydawało się w pewnym momencie, że zaczyna łapać rytm. Było to jednak wrażenie jedynie złudne. Fajnie za to wyglądała jazda Aftera, który już wcześniej dawał sygnały, że bolid Toro Rosso mu pasuje i dzisiaj tylko to potwierdzał.
W pewnym momencie prowadzenie objął Tarask i to dość znacznie, przyspieszył również jego partner z zespołu i tym sposobem na kilka minut na czele mieliśmy dwa bolidy Lotusa. Wtedy jednak karty zaczął rozdawać Markovsky i popisał się bardzo mocnym wynikiem 1:28.743. Trzaskowi udało się wykręcić czas 0,040 sekundy gorszy, po czym zarówno on, jak i Sorontar, udali się na rogalika i kawę. Pracowici byli za to kierowcy Mercedesa, szczególnie w garażu, ale ani Szymusso, ani Kubusa96 nie potrafili poprawić swoich czasów. Martwił szczególnie ten drugi, który w pewnym momencie spadł już na ósme miejsce i długo na nim ugrzązł. Tymczasem całkiem nieźle bawił się After,
który zszedł poniżej 1:30, co nadal nie udawało się Szymkowi, który kręcił z niezadowoleniem głową. Coraz lepiej wyglądał za to Kamil, początkowo nie mogący złapać rytmu, jednak później zaczął sobie radzić coraz lepiej i wprawdzie pozostał za plecami Aftera, ale jego strata nie była duża. Markovsky tymczasem postanowił potrenować dłuższe przejazdy, oraz przećwiczyć procedurę startową. Pod koniec sesji w Mercedesie znaleźli rozwiązanie swoich problemów. Najpierw wreszcie zobaczyliśmy szybkiego starszego z braci, który wskoczył przed Sorontara,
robiąc do tego błędy. Od razu zainstalowano ustawienia młodszemu i ten odpalił drugim czasem sprawiając, że zrobiło się jeszcze ciaśniej. Ostatecznie Markowi zwycięstwa w sesji nie odebrano, ale jego różnica duża nie jest.
Jak widać po wynikach, różnice między czołową ósemką nie są duże. Pozostaje pytanie, na ile były to najlepsze okrążenia kierowców. Patrząc na ich przejazdy można było odnieść wrażenie, że mogli pojechać szybciej. Jest to jednak pewnego rodzaju zaskoczenie, że w trudnych warunkach, trudniejszymi bolidami, różnice się nie zwiększyły znacząco. Oczywiście, trudno wnioskować, że ta tendencja utrzyma się przez cały sezon, aczkolwiek na pewno są powody do optymizmu. Cieszy na pewno dyspozycja Aftera, który w końcu ma coś sobie i wszystkim do udowodnienia. Patrząc natomiast na pozostałych jest szansa, że sytuacja będzie jeszcze dynamicznie się zmieniać.
Spore problemy miał dzisiaj Extremento i trochę szkoda, że jego czas nie był czas za dobry. Miejmy nadzieję,
że uda mu się rozwiązać problemy. Natomiast mimo wszystko można pochwalić Kiroshimę. Wprawdzie kierowca Saubera stracił dość dużo, ale na początku wiodło mu się fatalnie, jednak nie poddał się i osiągnął czas, który już taki tragiczny nie jest, choć na pewno przed nim jeszcze bardzo dużo pracy i daleka droga do przyzwoitych wyników.
Zobaczmy teraz wypowiedzi kierowców po dzisiejszej sesji:
Kubusa96 (Mercedes, P4): To był trudny dzień dla mnie, Szymka, dla całego zespołu. Ogólnie pierwsze jazdy bolidem sprawiały przyjemność, choć jest dość ciężko, a potem dochodziły mnie głosy o dobrej dyspozycji reszty. Starałem się jednak o tym nie myśleć, jednak dzisiaj inne zespoły, poza Red Bullem i Sauberem, znacznie szybciej przystosowały się do tych warunków. My natomiast nie potrafiliśmy dobrze ustawić bolidu, szczególnie ja miałem bardzo duży problem,
bo czas Szymka jeszcze jako tako wyglądał. Jednak inni zaczęli mieć sporą przewagę i wyraźnie spadliśmy w klasyfikacji, więc druga część sesji upłynęła nam pod znakiem poszukiwania dobrych ustawień. Wiedziałem, że gdzieś coś dzwoni, tylko nie wiedziałem w którym kościele. W końcu jednak znalazłem to, czego szukałem i wszystko momentalnie się zmieniło - bolid zaczął się prowadzić znakomicie, więc od razu podrzuciłem ustawienia Szymkowi. Efekt widać w tabeli. Jestem jednak pewien, że mogłem pojechać jeszcze szybciej, ale nie zaprzątam już tym sobie głowy. Najważniejsze, że zakończyliśmy sesję pozytywnym akcentem. Pozostaje jeszcze pytanie,
na ile to był maks pozostałych kierowców, ale w tej chwili to nie jest ważne. Małe różnice bardzo mnie zaskoczyły, myślę, że może to zwiastować duże emocje w tym sezonie, zresztą każdy chyba na to liczy. Zobaczymy przez następne dwa dni, jak będziemy prezentować się na suchym torze przy pozostałych kierowcach. Na pewno jednak po dzisiejszym dniu możemy patrzeć z większym optymizmem, choć myślę, że to jeszcze nie jest koniec naszych poszukiwań.
Sorontar (Lotus, P5): Było tempo na P3, ale zawsze psułem dohamowanie do szykany...
Patryk Kręgiel (Ferrari, P6): Bolid o dziwo sprawował się dobrze na obu kompletach deszczowych opon. Jutro liczę na jakieś przyzwoite czasy, jeśli bolid okaże się być czołgiem, odchodzę z tego prestiżowego zespołu.
After (Toro Rosso, P7): P7 na deszczu, mogło być lepiej, mogło być gorzej... Bardzo dobrze mi się jeździło na deszczu, jedyne czego mi zabrakło do pełni szczęścia to czystego okrążenia, wirtualne okrążenie miałem 0.5 sek lepsze niż to które wykręciłem. Czuć niedosyt.
Kiroshima (Sauber, P10): Ogólnie jestem zadowolony z mokrego testu ale na początku walczyłem z uciekaniem bolidu z góry przepraszam innym którym zepsułem okr potem nabrałem pewności siebie i jechałem szybciej było blisko wskoczenia na p9 ale nadal błędy błędy błędy ale no cóż muszę się zebrać na jutro.
Tak wyglądała dzisiejsza sesja testowa na torze Jerez. Teraz kierowcom pozostaje jazda po suchym torze, od jutra do czwartku. Dziś jeszcze można było zauważyć, że zawodnicy mają niekiedy problem z równą jazdą, zobaczymy, jak to będzie wyglądać, gdy już będzie sucho. Jednak dużym pozytywem są niewielkie różnice między kierowcami i na pewno liga by skorzystała na tym, gdyby to się utrzymało. Ale do tego wszystkiego jest jeszcze daleko, bowiem jesteśmy dopiero w przedbiegach. Dziękuję wszystkim za obecność i serdecznie zapraszam na kolejne dwa dni rywalizacji. To na dzień dzisiejszy wszystko z Circuito Permanente de Jerez. Pozdrawiam, Kubusa96.
Na forum rozpisany został plebiscyt the best of ExtremeF1. Zapraszam serdecznie do głosowania
Kubusa96
15-06-2022 00:17
UWAGA! Konieczne było dodanie nowych torów na ExLM. Są w downloadzie. Terminarz eventu jest na forum
Kubusa96
11-06-2022 23:18
W downloadzie jest dostępny mod na eventy benefisu ligowego rozgrywane na platormie rFactor. Natomiast na forum jest lista zgłoszeniowa na Extrimową Ligę Mistrzów
Kubusa96
08-06-2022 18:04
W downloadzie jest dostępny mod na 1. event naszego ligowego benefisu, rozgrywanego na F1 Challenge
Kubusa96
08-06-2022 18:04
Zapraszam do głosowania w ligowym plebiscycie po sezonie XII, szczegóły w temacie na forum